Burgers’zoo Arnhem, Holandia.

Hej:)

W sobotę tydzień temu wybraliśmy się do położonego w Arnhem Burger’s zoo. Zdaję sobie sprawę z tego, że zoo dla zwierząt nie jest niczym fajnym – wiadomo, że najlepiej żyje im się na wolności w naturalnych warunkach. Ale z drugiej strony fajnie jest zobaczyć na żywo drapieżne zwierzęta (i nie tylko!), które żyją gdzieś daleko na wolności, a których normalnie nie mielibyśmy okazji zobaczyć.

I wydaje mi się  (mam nadzieję, że dobrze mi się wydaje) że mają tam zapewnione bardzo dobre warunki !

Wyjechaliśmy dość wcześnie jak na nas (na miejscu byliśmy jakoś po 12). Akurat zaczął się sezon letni więc otwarte było do 19:00 (w sezonie zimowym otwarte jest tylko do 17:00).

Parking był pełny. Co w sumie nie dziwi, w końcu pogoda była bardzo piękna:) No i wiadomo – weekend. Jak świeci słońce na dworze to od razu chce się gdzieś wyjść, a spędzenie tam swojego wolnego czasu to czysta przyjemność 🙂

Chociaż cena nie jest już taka przyjemna.. 44 Euro za dwie osoby.. no ale trudno. Coś za coś, ale muszę przyznać, że odwiedzenie tego miejsca jest warte tej ceny 🙂 (no i pomijam już to, że przecież park musi zadbać o zwierzęta, a co za tym idzie – potrzebuje dużo pieniędzy.)

Park podzielony jest na kilka obszarów, na każdym obszarze można zobaczyć różne zwierzęta. Wszystko jest bardzo fajnie oznaczone – co kawałek stoi mapa z oznaczeniem gdzie aktualnie się znajdujesz i drogowskazy w którą drogę się udać. Oto mapa:

Po zapoznaniu z mapą rozpoczęliśmy spacerowanie. Niestety nie wszystkie zwierzęta udało nam się sfotografować ani nakręcić, ale coś tam mamy 😉

Te kwiatki skądś znamy. Przypomniały nam Maderę 🙂 A znaleźliśmy je w tzw buszu – bardzo tam ciepło, lepiej zaopatrzyć się tam w krótki rękaw..

Jest też oczywiście miejsce wytchnienia – restauracja. Trochę trzeba się nastać w kolejce, ale jedzenie dobre 🙂

Sam chodzisz i wkładasz na tackę co chcesz, później z nią już tylko do kasy i gotowe. Jest też tam miejsce dla dzieci – tzw plac zabaw 🙂

A tu już zwierzaki. Niektóre nie wyszły z ukrycia, część trzymała się daleko, ale w większości wszystkie udało nam się zobaczyć 🙂

Mały, słodki miś


Zgrabny tyłeczek

Gdzie jest Nemo

A tu pod wodospadem

Może Fazowski ma rację, że pingwiny wódki nie piją, ale za to wyglądają bosko ;D


No to na tyle. Za jakiś czas pewnie dodam filmik z zoo. Na razie nie mam czasu żeby go zmontować.

Pozdrawiam

Dodaj komentarz