Wijk aan Zee, Holandia.

Hej

tydzień temu w sobotę wybraliśmy się nad morze. Ale nie standardowo do Hagi, tylko tym razem wybraliśmy się do miejscowości Wijk aan Zee. Bardzo fajna miejscówka. Parking za cały dzień kosztuje 3 Euro, 5 minut drogi od niego i jest się na plaży. A plaża mega duża, każdy znajdzie na niej miejsce dla siebie. Nie ma tam promenady, ale jest kilka barów, standardowych budek z lodami, piwem itp. A nad głowami latają co jakiś czas samoloty 🙂

Fajnie, spokojnie, relaksująco. Słońce fajnie przygrzewało, skóra trochę z ramion i nosa schodziła, ale czas miło spędzony. A woda w morzu wiadomo – zimna, ale dało się zamoczyć nogi. Ale im bliżej wieczora, tym woda coraz bardziej na plaże wpływała przez co w miejscach gdzie wcześniej można było sobie na spokojnie leżeć, wody było już po kolana. Chyba jakiś przypływ się zbliżał.

No i też niestety w Holandii woda w morzu jest mega brudna.

Trochę się pokręciliśmy po plaży, trochę poleżeliśmy i zebraliśmy się do domu.

Ale to nie wszystko co robiliśmy tego dnia. Droga nad jak i znad morze prowadziła koło lotniska Schipol w Amsterdamie, a co za tym idzie – jechaliśmy autostradą nad którą co jakiś czas bardzo nisko przelatywał jakiś samolot. Wygląda to mega fajnie.

A ponieważ bardzo nam się to podoba i czasem przyjeżdżamy oglądać sobie na to lotnisko samoloty, postanowiliśmy zjechać na najbliższy MC Donald i trochę sobie poobserwować.

Chwilkę tam się pokręciliśmy, popatrzeliśmy na samoloty i ruszyliśmy do domu.

A tu krótki filmik z tego dnia.

 

Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz