Odwiedziny. Część druga.

Hej,

drugiego dnia pobytu rodziców u nas wybraliśmy się do Kinderdijk (uważam, że fajnie jest tam pojechać i pokazać jakoby wizytówkę Holandii), a dalej pojechaliśmy do Rotterdamu (akurat wypadały światowe dni portu). Posiedzieliśmy, popatrzyliśmy na statki (nie zdążyliśmy niestety wejść na ten, który później był sceną na wodzie, bo przyszliśmy za późno), ale na wieczornych koncertach nie byliśmy – zrobiło się zimno więc zebraliśmy się do domu.

I oczywiście fotoleracja

 

 

Pozdrawiamy

Dodaj komentarz